Prawo Godwina (znana też jako: Reguła Godwina Analogii do hitleryzmu, Prawo Perdono, reductio ad Hitlerum i argumentum ad hitlerum) – użyte pierwszy raz w 1990 r. przez Mike'a Godwina na grupach dyskusyjnych brzmi:
- Podczas przeciągającej się dyskusji w Internecie prawdopodobieństwo przyrównania czegoś lub kogoś do nazizmu bądź Hitlera dąży do 1 (ang. As an online discussion grows longer, the probability of a comparison involving Nazis or Hitler approaches 1.)[1]
W tradycji użytkowników wielu grup Usenetu wątek, w którym w jednej z wypowiedzi pojawia się porównanie do nazizmu lub Hitlera, uważany jest za skończony oraz uważa się, że osoba, która użyła porównania, dyskusję "przegrała"[2]. Obecnie reguła ta rozciąga się na wszelkie inne internetowe sposoby wymiany zdań.
Prawo Godwina nie wspomina o innych potępianych ideologiach lub osobach, lecz analogiczne jest zjawisko przyrównywania do komunizmu i komunistów na polskich forach. Niektórzy w Polsce rozszerzają warunek limitującypotrzebne źródłow Prawie Godwina na pejoratywne porównania do Żydów czy żydokomuny, albo z drugiej strony do nazwania kogoś antysemitą, chociaż w praktyce polskiego Internetu zwykle nie kończy to dyskusji, ale ją wzmaga.
Powoływanie się na prawo Godwina jest rodzajem pozamerytorycznego argumentu osobistego – sposobem argumentowania, w którym, na poparcie swojej tezy, dyskutant powołuje się na nie do końca związane z tematem, opinie lub zachowania swego oponenta. Z drugiej strony w sytuacji, gdy ktoś porówna do hitlerowców swego rozmówcę, ten chwyt erystyczny może też być rodzajem obrony przed tego typu argumentami osobistymi.
